Posty

Różni Wykonawcy - "Wolność w muzyce" (2010)

Obraz
  Zacznę nietypowo. Nie zbieram składanek. Większość składanek, jakie posiadam w swojej kolekcji, zostało mi podarowanych. Oczywiście od każdej reguły istnieją wyjątki, w przypadku składanek nie jest inaczej. Kilka składanek zakupiłam osobiście, ponieważ te wydały mi się szczególnie ciekawe, a dwie składanki, jakie posiadam, wygrałam w konkursach radiowych.  Dziś będzie o składance z kategorii podarowanych, czyli z większości mojej kolekcji.    „Wolność w muzyce”, bo taki tytuł nosi omawiana dziś składanka, została wydana w dwa tysiące dziesiątym roku i zawiera w sobie dwie płyty CD. Na pierwszej płycie zostało nagranych dziewiętnaście utworów, z kolei drugi krążek zawiera ich niewiele mniej, bo osiemnaście.  Istotnym jest fakt, że cechą wspólną wszystkich utworów jest ich pochodzenie: mamy tutaj do czynienia tylko i wyłącznie z polską muzyką. Można śmiało stwierdzić, że mamy do czynienia z ogromem muzyki z gatunku rock, punk oraz reggae; przy czym należy dodać,...

Anthrax - "Spreading The Disease" (1985)

Obraz
  Rok 1985 stał się istną rewolucją w przypadku zespołu Anthrax. To właśnie wtedy ukazał się na rynku ich drugi album zatytułowany „Spreading the Disease”, który przyczynił się do wzrostu popularności Scotta Iana i spółki. Mało tego, to właśnie na tym albumie po raz pierwszy można było usłyszeć Joey’a Belladonnę (nie licząc minialbumu, który ukazał się kilka miesięcy wcześniej) oraz Franka Bello (podobnie jak w przypadku Belladonny, nie licząc minialbumu), basistę.    W 1984 roku, dwa tygodnie po zakończeniu pierwszej trasy koncertowej zespołu po Ameryce Północnej, z grupą pożegnał się dotychczasowy wokalista, Neil Turbin.  Został on zastąpiony przez dobrze znanego miłośnikom Anthraxu, Joey’a Belladonnę.  To dzięki producentowi, Carlemu Canedy’emu, zespół postanowił przesłuchać Belladonnę. Co ciekawe, wokalista nie był zaznajomiony z thrash metalem, a sam zespół nie był zadowolony z tego faktu. Jak czas pokazał, niesłusznie. Belladonna stał się swego rodzaju iko...

Magda Femme - "Empiryzm" (2000)

Obraz
     Magda Femme rozpoczęła swoją przygodę z muzyką w 1996 roku, kiedy to zadebiutowała na debiutanckim albumie Ich Troje. W 2000 roku, już po wydaniu trzech płyt długogrających z jej udziałem ("Intro", "ITI CD" oraz "3"), postanowiła odciąć się od grupy, w której dotychczas występowała i wydać muzykę pod swoim własnym nazwiskiem. "Empiryzm" miał być jedynie odskocznią od jej kariery w ówcześnie coraz bardziej rozpoznawalnym Ich Troje, jednak - jak czas pokazał - stało się inaczej. Jej debiutancki album stał się początkiem samodzielnej, solowej kariery (w marcu 2001 roku wokalistka postanowiła odejść z zespołu, by już w tym samym roku wydać drugą płytę - "5000 myśli").    Wracając do "Empiryzmu", trzeba nadmienić, że w wokalistkę uwierzył legendarny Lech Janerka i postanowił napisać dla niej singlowe "Verticalo". Utwór jest sympatyczny; zresztą sam teledysk przedstawia wokalistkę w radosnym usposobieniu. Na płycie zn...

Oddział Zamknięty - "Oddział Zamknięty" (1983)

Obraz
   Oddział Zamknięty należy do klasyki polskiego rocka. Trudno mi stwierdzić, kiedy po raz pierwszy usłyszałam "Andzię", "Obudź się" czy chociażby "Party". Te utwory zaskarbiły sobie miejsce w czołówce najpopularniejszych polskich klasyków rockowych, więc odnoszę wrażenie, że znam je od zawsze. Grupa powstała pod koniec 1979 roku w Warszawie. Najbardziej znanymi członkami zespołu zostali Krzysztof "Jary" Jaryczewski (wokalista) oraz Wojciech Łuczaj-Pogorzelski (gitarzysta), ponieważ to oni w pierwszych latach działalności (oraz w czasie największej popularności) stanowili trzon grupy. Co ciekawe, w pierwszym składzie w sekcji rytmicznej znajdowali się Paweł Mścisławski wraz z Jarosławem Szlagowskim, którzy w krótkim czasie zostali "podebrani" przez kolegów po fachu - Janka Borysewicza i spółki - by stworzyć z nimi konkurencyjną grupę Lady Pank.     Zanim jednak do tego doszło, pierwszy skład zespołu zdążył nagrać już większość materiału...

Slash - "Slash" (2010)

Obraz
   Slasha (właściwie to Saula Hudsona) miłośnikom rockowych brzmień przedstawiać nie trzeba. Jedna z najbardziej charakterystycznych postaci w rockowym światku – ten cylinder i burza czarnych loczków na głowie nie znikają pomimo upływu czasu! Pamiętam ten moment, gdy w latach dwutysięcznych, będąc piętnastoletnią dziewczyną, byłam pod ogromnym wrażeniem wyglądu Slasha; wyglądał jak rasowy rockman!  Zdjęcia, na których widniał Slash wywarły na mnie tak ogromne wrażenie, iż pewnego dnia zwróciłam się do swojej rodzicielki ze słowami: „Mamo, chcę wyglądać jak Slash!”. No i się zaczęło… Ale to nie miejsce i czas na moje opowiastki o eksperymentowaniu z doborem garderoby. ;) Rok tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty szósty był rokiem przełomowym w karierze tego utalentowanego gitarzysty. To właśnie wtedy świat obiegła wiadomość o opuszczeniu formacji Guns N’ Roses, która zarówno dziś, jak i już w tamtych czasach, zyskała miano kultowej.  Zresztą to samo tyczy się naszego b...

Turbo - "Epidemie" (1989)

Obraz
       Wielkie zmiany zalewały nie tylko całą Polskę – okres upadku PRL-u powoli stawał się faktem.  Końcówka lat 80. w zespole Turbo to okres kryzysu zarówno finansowego, jak i twórczego.  Wojciech Hoffmann, gitarzysta i lider grupy, zdecydował się na zmiany personalne w składzie licząc na to, że powiew tzw. świeżej krwi tchnie w zespół nową energię. Efekt finalny?  Na rynku ukazał się album, którego zespół… nie lubi, delikatnie mówiąc. A ja jestem nim zachwycona – to również jedno z najdelikatniejszych określeń. No dobrze, uważam, że „Epidemie” to jedna z najwybitniejszych płyt na rodzimym rynku metalowym.    Jak wspomniałam, pod koniec lat 80. nastąpiła istotna zmiana w składzie: Bogusza Rutkiewicza, dotychczasowego basistę, zastąpił Andrzej Łysów, do tej pory grający na gitarze rytmicznej.  Miejsce Andrzeja zastąpił młodziutki, bo zaledwie dziewiętnastoletni - Robert „Litza” Friedrich, w tamtym czasie gitarzysta dobrze zapowiadająceg...

Anita Lipnicka - "Moje oczy są zielone" (2000)

Obraz
  „Moje oczy są zielone” wyznaczyły dla Anity Lipnickiej nowy początek. A właściwie to dwa nowe początki. Po pierwsze, swoją trzecią solową płytą weszła w nowe stulecie, a po drugie, „Moje oczy…” był pierwszym albumem Anity nagranym w Polsce – poprzednie krążki nagrała w Londynie.    Na album składa się dwanaście utworów i – w przeciwieństwie do poprzedników – nie ma na nim ani jednego utworu zaśpiewanego w języku angielskim. To właściwie pierwszy album w karierze Anity, który został w całości zaśpiewany po polsku – na dwóch wydawnictwach zespołu Varius Manx, w którym przed laty była wokalistką, część utworów także zaśpiewała w obcym języku. Warto odnotować, że Anita jest autorką wszystkim tekstów oraz autorką lub współautorką muzyki zawartej na albumie. Album promowały cztery single: „Jestem powietrzem”, „Ballada dla Śpiącej Królewny”, „Moje oczy są zielone” oraz „Wracam”. Muszę przyznać, że wielką trudność sprawia mi wybranie ulubionego utworu z tej singlowej czwórki, p...